Nasz blog będzie o naszym młodym życiu i nabywaniu traumatycznych (i nie tylko) doświadczeń, związanych z naszym upodobaniem do melanżow.
[ zobacz księgę | dopisz do księgi ] >>Najlepsze Blogi<<
RSS
poniedziałek, 31 października 2005
Jak dawno nic tu nie było...

LOLLLLLLL Jak dawno nic nikt tu nie pisał :D Więc tak: zaczęła się szkoła...:/ no oceny jakie są takie są nie ma co narzekać ;) Były dobre akcje jackassy itd. Np. przedbraliśmy kolegę w damskie ciuchy i posłaliśmy do sklepu, do kościoła i na stację :P Ludzie się gapili :))) No dużo by pisać może ten blog znowu zacznie funkcjonować?? :D:D zobaczymy, teraz zmienię szablon może :)

Narazie. Pozdr!

14:55, brzoskwinia8
Link Dodaj komentarz »
środa, 24 sierpnia 2005
Tylko nie szkoła plissssssssssss

No i niestety nadszedł ten czas gdy musimy myśleć o szkole! :(  heh ja nie chce wogóle tam iść!!!!! (tak jak i ty z resztą :D) No ale to jest jakiś całkiem poroniony pomysł! BOSHE znowu to samo! Denne nauczycielki, głupi w-f, uczenie sie do klasówek, prace domowe, których nie odrabiamy a potem trzeba tylko wymówi wymyślać. Aaaa i jeszcze dojdzie conajmniej 2 nowych nauczycieli :D hehe bedzie hardcore! No bo jak to D. mnie podsumował "Hardcore 4 ever" :D no ja kończe bo dopiero co jadłam i na tą myśl o szkole żygać mi się chce, sos pomidorowy podchodzi mi do gardłą o niiieee...

Papa

 takiego piesia chcę!!!!!!!! :D

14:17, brzoskwinia8
Link Komentarze (2) »
niedziela, 21 sierpnia 2005
Zioł Jom!

Ciężko mi się  myśli ostatnio... Po powrocie z tych gór to normalnie jestem tak zmachana, że to szok! I ja nie chcę do szkoły!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Jak pomyślę o tej HUJOWEJ (niestety muszę zaklnąć, sorry) szkole i o homeworkach, klasówkach i 45 minutowych posiedzeniach to mi się normalnie rzygać chce!!!! Życie bez szkoły to byłoby TO... ;) pzdr 

14:37, wisienka37
Link Komentarze (5) »
sobota, 13 sierpnia 2005
Dawno nic nie pisałyśmy

Nasz blog nie był dawno aktualizowany, bo 1) mamy kilka nowych :) 2)Nie ma za bardzo czasu 3) Wisienka teraz wyjechała 4)Nie ma ostatnio żadnych imprez :( No, a ja jestem teraz na mazurach i nie ma ładnej pogody...Ale siedzimy przy kompie. ;) Jak wisienka wróci to każę jej coś napisać :) Dodam kilka nowych linków, bo ostatnio zaniedbuję tego bloga ;) Papa

www.listykim.blog.onet.pl - nasze listy

Moje 2 blogi:

www.greenday-brzoskwinia.blog.onet.pl

www.olsen-brzoskwinia.blog.onet.pl

Fajne blogi

www.monia-paula.blog.onet.pl

www.simpleplanzebra.blox.pl

17:51, brzoskwinia8
Link Komentarze (2) »
wtorek, 02 sierpnia 2005
Dziwne rzeczy się dzieją za moim oknem...

Spałam sobie, ale obudziło mnie walenie/pukanie za oknem, więc się przebudziłam i spojrzałam w tamtą stronę, a tam ZNOWU ten facet, który robi nam obróbki przy parapecie czy coś takiego! To lekki >>dyskomfort<< jak jakiś gościu stoi ci za oknem...Wczoraj było tak samo tyle, że nie rano tylko po południu. Ja tam już się przyzwyczaiłam do różnych rzeczy dziejących się w tym domu...np. to tego kola (niedługo zacznę mu "mówić dzień dobry"), do tego, że jak siedzę w domu to i tak nikt nie zwraca na mnie uwaki jakby mnie nie było, działam tylko jako sekretarka i odbieram telefon (co strasznie mnie irytuje) i takie tam. Jakbym nie musiała jeść to bym wogóle z pokoju chyba nie wychodziła...No ale jednak. Pozdrawiam. (i tego pana za oknem też) ;P Papa 

 

09:12, brzoskwinia8
Link Komentarze (4) »
poniedziałek, 01 sierpnia 2005
No w końcu!!!

Nareszcie jestem w naszym cudnym big city, po pobycie w pobliskiej wsi, ;) i strasznie się cieszę, że znów widzę nasz cud-skład!!! No cóż, choć niektórych kiepsko widzę bo nawet na chwilę nie odchodzą od kompa...  Ale dobre i to... Mam poszargane nerwy przez parę, osób z naszej paczki, może przyjazd kolegi mnie odstresuje.... heh.

no to papsik :*

 

13:53, wisienka37
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 31 lipca 2005
Nareszciiiieeeeeeee

No już nareszcie mam prąd, wykąpałam się w ciepłej wodzie, mam internet, ładuję baterię w laptopie i włączyłam klimatyzację, jek dobrzeee...:) Naprawde jak nie było prądu to nie wiem co ludzie robili..??!! Mnie pozbawili tego dobrodziejstwa na ponad jeden dzień co było dla mnie wielkim szokiem! Nie mogłam NIC robić bez prądu, no a przecież ile można czytać książki. Naszczęście miałam naładowanego dosc mana to sobie muzyki posłuchałam ale nie wiem co byłoby gdyby nie było prądu do poniedziałku. Ale burza była wielkaaa! Ja wyjeźdżam za tydzień na mzury, ale...będę miała tam internet :) Już jestem spokojna...mam prąd...:)

 - to od Ani (jej linki są na naszym 2 blogu)

09:42, brzoskwinia8
Link Komentarze (1) »
sobota, 30 lipca 2005
Kłopoty z "prundem"...

Brzoswinka nie może nic pisać, ani wchodzic na net bo nie ma dobrodziejstwa zwanego prądem... Dzwoni więc do mnie i mówi jak to jest przymulaście i okropnie bo ona bez kompa żyć nie moze!!! Zresztą u nas nie lepiej.. Jesteśmy całe spętane, kablami, przedłużaczami z tego prostego powodu, że prąd jest tylko w kilku gniazdkach... Doceniamy, baardzo doceniamy cud jakim jest elektryczność.. ;D 

19:10, wisienka37
Link Dodaj komentarz »
Po burzy... ;)

Wczoraj strasznie padało i wiało i pioruny trzaskały, aż Nas od kompa odrzuciło ;)) Jestem u koleżanki A. która jest niezłą wariatką ale w pozytywnym sensie jeśli wiecie co mam na myśli... Wczoraj siedziałyśmy na GG nawet był troche T. co mnie nieźle stresowało (również w pozytywnym sensie;) przesłałam mu swoją fotę i czekam na reakcje... ;)

Na różnych bloxach zauważam, że najważniejsza jest reklama tzn. łażenie od bloga do bloga i zostawianie linków, oraz bardzo przyciągający tytuł żeby jak najwięcej narodu weszło na bloga... Nie wiem czy to dobrze czy źle, sami się wypowiedzcie!!! Pa, pa ;*

15:44, wisienka37
Link Dodaj komentarz »
piątek, 29 lipca 2005
Znowu upał...

Jejuuu!! Znowu jest tak gorąco! A potem z n o w u będzie padać i tak w kółko...Na naszym 2 blogu mamy chyba więcej komentów mimo, że został założony dopiero wczoraj. Nie wiem jak to jest... Ja poszłabym na jakąś imprezę (ale nie pod namiotami bo potem jestem nieprzytomna) ale coś fajnego możnaby skombinować...Jak już wisienka wróci od A. to musimy wyjść gdzieś razem i może zwołać trochę osób to coś się zrobi "na mieście" :D tak jest najlepiej, bo do domu to nas (takiej szarańczy) nie chce wpuszczać. Co prawda któregoś dnia jak się zerwaliśmy wszyscy ze szkoły, a potem poszliśmy na melanż to była u mnie "izba wytrzeźwień" ;) Już więcej się nie dam na to namówić. Ale i tak lubię takie opcje. :) Hmmm...thochę nudnawo w domu. Posłucham sobie muzyczki a potem przyjdzie wisienka i napewno  coś napisze na tym blogu. Bo na tamtym ja nadal czekam na maila...:/ Narazie spadam. Narqa!

11:07, brzoskwinia8
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3